
Neron i jego Złoty Dom
Neron jest z pewnością jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii. Początków fascynacji jego osobą szukać należy tuż po jego śmierci: ówcześni pisarze przekazali sugestywny, choć bardzo nieobiektywny obraz cesarza. Czytając Roczniki Tacyta czy Żywoty cezarów Swetoniusza nabieramy przekonania, że Neron był człowiekiem niezwykle okrutnym: mordercą, podpalaczem, a przy tym niespełnionym artystą. Swetoniusz tak charakteryzuje młodego władcę:
„[...] lubieżność, skłonność do zbytku, chciwość, okrucieństwo [...] zdradzał stopniowo, po kryjomu i w ten sposób, że wydawało się raczej, iż to na karb młodości można policzyć. Lecz niestety, już wtedy nikt nie wątpił, ze są to złe skłonności jego natury, a nie przemijające przywary wieku.”
Henryk Siemiradzki, Dirce chrześcijańska, 1897, olej na płótnie, 263 x 530 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie
Rozmach i niezaspokojone ambicje sprawiły, że Neron zapragnął nowej siedziby, która przyćmiłaby wszystko, co do tej pory w Rzymie zbudowano, stanowiąc zarazem odpowiednią oprawę dla jego wystawnego życia. Niestety, powierzchnia, którą dysponował nie była wystarczająca, by umożliwić realizację jego wizji. Uniemożliwiała to gęsta zabudowa Rzymu. Zdatny do tych celów teren pojawił się dopiero w 64 roku, kiedy wielki pożar strawił większą część Wiecznego Miasta. Kataklizm trwał sześć dni, ogień nie oszczędzał ani bogatych, ani biednych. Płonęły czynszowe domy, świątynie i pałace, w tym dotychczasowy pałac Nerona. Z czternastu dzielnic miasta tylko cztery zostały nienaruszone, trzy zburzono by powstrzymać rozprzestrzeniający się ogień, a w pozostałych siedmiu ostały się jedynie nieliczne budynki. Decydując się na zagarnięcie dla własnych potrzeb tak ogromnej przestrzeni należącej do obywateli Rzymu, Neron zyskał sobie opinię podpalacza. Tacyt pisze, że chcąc odsunąć od siebie zarzut podpalenia, cesarz wskazał chrześcijan jako winowajców i ukarał ich najbardziej wyszukanymi kaźniami. Owo posunięcie już na zawsze utrwaliło jego negatywny wizerunek.
Budową nowego pałacu kierowali budowniczowie Sewerus i Celerus, bo podobno tylko oni mogli sprostać ekstrawaganckim planom Nerona. Swetoniusz Tak opisuje budowlę:
„Swój pałac wzniósł na przestrzeni od Palatynu aż do Eskwiliów. Nazwał go najpierw „Przechodnim”. Wkrótce ów pałac uległ pożarowi. Gdy został odbudowany, Nero nadał mu nazwę: „Złoty”. Co do rozległości i przepychu tego pałacu, wystarczy podać tylko te dane. Jego przedsionek był tak wyniosły, że stał w nim posąg-kolos stu dwudziestu stóp wysokości (31,5 m.), wyobrażający samego Nerona; tak obszerny (1480 m. długości), że mieścił potrójny portyk, każdy długości tysiąca kroków. Była tam również sadzawka na kształt morza, otoczona budynkami na kształt miasta. Także partie wiejskie, urozmaicone polami uprawnymi, winnicami, pastwiskami, lasami, z całą mnogością wszelkiego rodzaju bydła i dziczyzny. W pozostałych częściach pałacu wszystko kapało od złota, migotało od drogich kamieni i konch perłowych. W salach jadalnych pułapy były wykładane ruchomymi kasetonami z kości słoniowej, aby można było przez wydrążenia sypać z góry na biesiadników kwiaty i pachnidła. Na szczególną uwagę zasługiwała okrągła sala jadalna, która stale, dniem i nocą, na wzór wszechświata, obracała się dokoła [...] Gdy tego rodzaju dom po ukończeniu poświęcił, tak tylko wstrzemięźliwie go pochwalił, mówiąc, że nareszcie może mieszkać jak człowiek.”
Miażdżąca ocena rządów cesarza miała daleko idące konsekwencje. Damnatio memoriae – wymazanie z pamięci – objęło również wzniesione przez Nerona budowle. Tuż po śmierci władcy rozpoczęła się regularna grabież i niszczenie pałacu, bez sprzeciwu, a nawet za zgodą, jego następców. Obywatele Rzymu stopniowo odzyskiwali tereny zabrane im przez władcę, zaś kolejni cesarze traktowali Złoty Dom jako fundament, na którym wznosili własne budowle. Na miejscu sztucznego jeziora stanęło Koloseum, pałac na Eskwilinie zasypano ziemią, a na tak przygotowanej platformie termy dostępne dla obywateli wybudował najpierw cesarz Tytus, a następnie Trajan. Choć pałac Nerona na całe stulecia zniknął z map Rzymu, jego legenda trwała przez wieki. Pomieszczenia odkryte pod koniec XV wieku, bogato zdobione malowidłami i stiukami, stały się źródłem inspiracji dla artystów Renesansu, z Rafaelem na czele.
Głowa Nerona (portret młodzieńczy)
awers didrachmy
srebro, 54-56 n.e.
Z kolekcji W. Semerau-Siemianowskiego
Muzeum Narodowe w Warszawie
Henryk Siemiradzki
Studium głowy Nerona wg rzeźby antycznej papier, kredka, ołówek
Muzeum Nardowe w Warszawie
Głowa Nerona
awers sesterca
mosiądz, 64-66 n.e.
Z kolekcji J. Choynowskiego
Muzeum Narodowe w Warszawie
Współczesne zdjęcia Rzymu



